środa, 25 stycznia 2017

Moja historia

Moja historia zaczęła się we wrześniu przez moją głupotę ;)
Odkąd pamiętam marzył mi się bardzo jasny blond kolor włosów.  Utleniony taki niemal platynowy.
Postanowiłam, że sama pofarbuje sobie włosy. Przeczytałam sporo blogów i instrukcji i byłam pewna  że to nic trudnego. Jeśli inni potrafią to ja na pewno też.
Zachęcony dobrymi opiniami użyłam Wellaton bardzo jasny popielaty blond.
Mój kolor włosów to ciemny blond.
Oczywiście na włosach wcale nie wyszedł mi jasny blond a.... rudy. Moim zdaniem rudo - żółty kolor.
Załamana po ok. tygodniu poszłam do fryzjerki, żeby zrobiła z tego taki jasny blond jak chciałam. Chłodny i jasny.
Wyszedł mniej więcej na 2 dni...
Po kilku dniach kolor znacznie uległ zmianie na ciepły blond. Zobaczycie poniżej na zdjęciach
Na początku byłam zadowolona, nie widziałam pogorszenia stanu włosów. Do czasu...
Dodam jeszcze, że włosy miałam do pasa.
Po ok 2 tygodni od farbowania moje włosy zaczęły się sypać dosłownie. Co rusz widziałam połamane włosy od połowy długości!  Najgorsze jednak było czesanie włosów po umyciu. Jako  że włosy długie bardzo ciężko było mi je rozczesac pomimo stosowania odżywek.
Włosy ciągły się jak guma.  Wypadało ich bardzo dużo. Bałam się czesac, że wszystkie mi się tak rozciągna i wypada.
Po pewnym czasie kryzys minął ale ja podjęłam decyzję. Zcielam włosy na bardzo krótko i naturalnie powracam do swojego koloru włosów. Jest ciężko bo zdaje sobie sprawę, że wyglądam okropnie ale myślę, że mimo wszystko warto. Dopóki nie będę miała siwych włosów (obecnie mam niespełna 20lat)nie chce więcej mieć farby na włosach :)
Jeszcze przed farbowaniem obkupilam sie wieloma odżywkami, olejkami, maskami i szamponami do włosów. Przygotowałam się wcześniej na zły stan włosów.
Włosy farbowalam we wrześniu.  Teraz mamy styczeń. Zatem już od 4 miesięcy nie farbowalam włosów :)  Nie używam też wcale prostownicy.
Moje wlosomaniactwo zaczęło się właśnie po farbowaniu. Wcześniej nie stosowałam żadnych odżywek. Mylam włosy zawsze tym samym szamponami zdarzało się  że prostowalam.  Także możecie się domyślić, że moje włosy i tak były w opłakanym stanie a ja miałam je kilka razy rozjaśniane u fryzjera.

Wiem  że jeszcze długa droga przede mną.

Zamieszczę teraz zdjęcia jakie były moje włosy a jakie są teraz.
Na początek tyle zdjęć.
Wyprostowane włosy końcem lipca 2016

Naturalnie kręcone włosy 

Mój rudy kolor po moim farbowaniu 

 Kolor uzyskany u fryzjerki. Wrzesień 2016


Obecnje mój odrost wygląda tak.